W porcie wesołym

Zgłoszenie do artykułu: W porcie wesołym

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W porcie wesołym, gdzie nasz statek cumy miał

Zobaczyłem ją pierwszy raz, od tej pory jakbym spał

Wnet wszystko we mnie w szaleńczy poszło tan

Spodnie dziwnie stały się za ciasne,

szczerą prawdę mówię wam

Szczerą prawdę mówię wam

Pa pa ra pa ra pa ra pa pa pa

Pa ra pa ra pa ra pa ra pa pa pa

Bo takich nóżek, takich bioder nie miał nikt

W dodatku miała czym oddychać zakochałem się więc w mig

Chciałem Ją pieścić, chciałem leżeć u jej stóp

Nie minęły nawet dwie niedziele, stary pastor dał nam ślub

Pa pa ra...

Żonką pijany żyłem wtedy jak we śnie

Na dodatek ona chciała wciąż, mogła nawet byle gdzie

Czas rejsu nadszedł na miesiące długie dwa

Pożegnałem swą kokoszkę, z oka słona spadła łza

Pa pa ra...

W końcu powracam a od progu wita mnie

Babsko grube tak jak mój okręt, po małżeńsku wita się

Tu połowicy tak z tęsknoty zgrubło się

Wszędzie ma wszystkiego tyle, że w rękach mych nie mieści się

Pa pa ra...

Ciągle do łóżka pełna uczuć ciągnie mnie

A ja tchu nie mogę złapać wdzięki jej przytłaczają mnie

Hej marynarzu dobrą radę dać ci chcę

Nie zostawiaj ślicznej żony swej, jej tęsknota zgubi cię

Pa pa ra...[1]

Bibliografia

1. 

Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki”
Płyta: Perskie Odloty, Opowieści, MTJ 2000 (sygn. F385/CD).