Zgłoszenie do artykułu: Racławice

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W racławickiem polu

Świecą ranne rosy,

Migają się w jasnem słonku

Kosynierskie kosy.

Migają się kosy,

Nikt nie liczy wroga;

Choć go będzie sto tysięcy

Pójdziem w imię Boga.

Święconą szablicą

Pan Kościuszko skinął,

Jak orzeł w dwoje skrzydeł,

Wojsko swe rozwinął.

Runęli na wroga

Jeden raz i drugi,

Nakryło się pole trupem,

Krwi spłynęły strugi.

Widzi pan Kościuszko

Te nieszczęsne boje,

Tak zakrzyknie: –„dalej za mną,

Kosyniery moje!”

I z pośrodka skrzydeł

Jak orzeł się wzbija,

A lud za nim z wielkim krzykiem:

– Jezus i Maryja!

Pędzi pan Kościuszko,

Za nim wiara cała;

Nakryły ich ogniem, dymem,

Te grające działa.

Aż wódz z dymów krzyknie:

– Ejże, moje chwaty!

Który tam z was gardziel zatka

Piekielnej harmaty?

Wnet skoczy na wały

Zuch, Bartosz Głowacki,

Gołą ręką brać te działa,

A z nim Stach Świstacki.

Zlękli się wrogowie

Tak wielkiego męstwa,

Otrębują odwrót sobie,

A nam pieśń zwycięstwa.[1]

Bibliografia