Piosenka o kapelanie

Zgłoszenie do artykułu: Piosenka o kapelanie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Mamy księdza kapelana(1),

Co ma habit po kolana.

To nasza miłość jedyna,

Zawsze słodka jego mina.

Nasz kapelan konno jedzie,

Zawsze wino słodkie wiezie.

Nasz kapelan ma hiszpankę(2),

Wąsy, burkę i nahajkę.

A nikogo się nie boi,

Moskali nahajką łoi.

Nasz kapelan, ksiądz wzorowy,

Do obsługi wciąż gotowy.[1], [2]


(1) Karol Marceli Lenczowski (o. Kosma) (1881–1959) – kapucyn, kapelan I Brygady Leg. Pol. wyświęcony na kapłana w 1905 r., od 7 sierpnia 1914 r. w Legionach (wyruszył z oddziałem dowodzonym przez kpt. Mieczysława Trojanowskiego „Rysia”), brał udział w bitwach: pod Laskami, Krzywopłotami, Łowczówkiem, w czasie pobytu oddziałów legionowych na Wołyniu przeniesiony do Domu Ozdrowieńców Legionów Polskich w Kamieńsku koło Piotrkowa, gdzie obok licznych zajęć sporządzał rejestr grobów legionistów. Od stycznia 1917 r. kapelan 4 pp w Zegrzu, a następnie w Łomży, towarzyszył legionistom II Brygady w Bolechowie (PKP), po Rarańczy w obozie Dulfalva, a następnie Huszt, od lipca 1918 r. ponownie w klasztorze w Krakowie.

(2) hiszpanka – rodzaj brody.