Piosenka o jesiennym wieczorze

Zgłoszenie do artykułu: Piosenka o jesiennym wieczorze

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Zapal lampę ciepłych słów,

Rozczesz senne włosy

Wieczór przyszedł dzisiaj znów

Dotknij ile w nim rosy.

Rozpal płomyk ciepłych rąk

w ognisko pożegnań

Wieczór znowu przyniósł noc

Dotknij, snu jest pełna.

Na niebie szept,

Na polu szept,

To szeptem snu

napływa zmierzch.

We włosach sen,

Na wargach sen,

Odgarniesz go,

Gdy przyjdzie dzień.

Świtu dłonią zagaszę sen

włosów rozpuszczonych.

Świtu dłonią dam ci dzień,

Dotknij, jaki zielony.

Rozpal płomyk ciepłych rąk

w ognisku powitań,

Wolno spada wiatru liść,

Dotknij, jesień świta.

We włosach krzyk,

Na palcach krzyk,

To krzykiem dnia

przychodzisz ty.

Na niebie wiatr,

W polu wiatr,

Ogromniej mi,

jak wiatru krzyk.

Zapal lampę ciepłych słów,

Zapal lampę ciepłych słów,

Zapal...[1]

Bibliografia

1. 

„Bigos”, „Słowo Polski” nr 292/1968, RSW „Prasa”, Warszawa 1968
Korespondencja elektroniczna z dnia 27.09.2021 r.