Najprzyjemniej... do rana!

Zgłoszenie do artykułu: Najprzyjemniej... do rana!

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Gdy życie jest zbyt trudne,

Złe, głupie albo nudne

Gdy passę złą ci zesłał los

Nie przejmuj się, bo po co?

I wierz mi: nie ma o co!

Grunt humor mieć i w górę nos!

Napij się! wódka i koniak każdy wie

Lek na spleen,

A wino to cudowny płyn!

Więc pij, pamiętaj, że:

Najprzyjemniej się piję do rana,

Gdy za oknem bielej już świt...

Gdy kolejka już stoi nalana

A brak floty to pijesz na kwit!

Nie odmawia się wówczas nikomu,

Ktoś ci stawia czy też stawiasz ty...

Jeśli siły masz wrócić do domu

Toś mój bracie pijak zły!

Gdy żona cię zdradziła,

Kochanka opuściła,

Na randce wyszło coś nie tak.

Nie przejmuj się, bo po co?

I wierz mi: nie ma o co!

Nie kobiet dziś, lecz mężczyzn brak!

Inną bierz albo weź jeszcze lepiej z dwie

Zbrzydną ci

Weź sobie trzecią petit amie

I wciąż pamiętaj, że:

Najrozkoszniej się kocha do rana,

Gdy za oknem bielej już świt...

Najprzód ona być pragnie kochana,

Później ty, no a potem na kwit!

Nie do tego wszak wówczas nikomu

Kto z was kocha ona czy ty...

Jeśli siły masz wrócić do domu

To kochanek z ciebie zły![1]