Gdy miłość kończy się...

Zgłoszenie do artykułu: Gdy miłość kończy się...

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Gdy wszystko kończy się

Gdy już sen złoty prześniony,

Dlaczego oczy toną w mgle,

Czemu pierś westchnienie rwie?

Uścisków żar już zgasł,

Romans wnet będzie skończony,

A jednak płakać serce chce

Gdy to kończy się!

Że miłość ich będzie bez zmiany,

Składają sobie przysiąg moc...

Ona jak cud, on rozkochany,

A wkoło lśni wiosenna noc...

Lecz przyjdzie czas i bez przyczyny

Miłość ich znika, jako cień;

O! smutne to życia godziny,

Gdy serce płacze noc i dzień.

Gdy wszystko kończy się,

Gdy już sen złoty prześniony,

Dlaczego oczy toną w mgle,

Czemu pierś westchnienie śle?

Uścisków żar już zgasł,

Romans wnet będzie skończony,

A jednak serce płakać chce,

Gdy to kończy się!

O żegnaj mi! wiosno obfita,

Już jesień strząsa liście z róż

A serce me zdziwione pyta

Czemu tak kochać nie można już.

Jesieni wiew, pragnienia moje,

Jak zwiędłe liście unosi w świat,

Lecz w martwych liści spójrz zwoje,

Odnajdziesz może nie zwiędły kwiat.

Gdy miłość kończy się

Znika sen cudnie prześniony,

Dlaczego oczy toną w mgle,

Czemu pierś westchnienie śle?

Uścisków żar już zgasł,

Romans wnet będzie skończony,

A jednak serce płakać chce!

Już skończyło się![1], [2]