Zgłoszenie do artykułu: Fajna ferajna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Szliśmy we czterech, jasny gwint! Dął przez dni szereg ostry wind.

W dymiącej chmurze dyszał port, szliśmy ponurzy jak na mord.

Jeszcze nas ciskał, jeszcze trwał szkwał, co chmurzyska nisko gnał.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

(Jim:) O, broń mnie Boże, nie chciałbym, żeby mnie nożem kiedy Jim

(Pat:) A wnet po gościu niknął ślad, kiedy mu gardło rozciął Pat.

(Szpunt:) A gdy na statku wybuchł bunt, to na ostatku strzelał Szpunt.

Ja – wtedy szczeniak, ale już łapy w kieszeniach no i nóż.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Mrok gęstniał ciągle, jak to mrok. We mgle łomotał suchy krok.

Ślepa uliczka, ślepa noc i tajemnicza nocy moc.

Zgubieni do cna pośród mgły, ani rozpoznasz, kto kim był.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Zimno okrutnie, trudno znieść. Może by wódy dali gdzieś.

My niebogaci, ale cóż, zapłacić za nas może nóż.

I światło nikłe błysło gdzieś... Już my pod tinglem „Zdechły Pies”.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Piliśmy nieźle - już to już! Każdy przy krześle swym wbił nóż.

Rachunek w szynku zliczył Szpunt: funtów szterlingów cały funt.

„Zapłacić możem” – wyrzekł Pat. I cztery noże w stołu blat!

Szynkarz się zgodził, noże wziął, a my jak co dzień, dalej z mgłą.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Ech, co ja wam tam będę plótł. Strugać wariata? Grać jak z nut?

To każdy umie. Ale tak jak my rozumieć nocy smak

I smak przygody, która drży... Ech szkoda gadać wy – nie my.

Wy – nie ferajna taka jak: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.

Fajna ferajna nas tam szła: Jim, Pat O‘Kinah, Szpunt i ja.[1]

Bibliografia

1. 

http://czteryrefy.pl/pl-fr0.html
Strona internetowa zespołu Cztery Refy [odczyt: 09.06.2015].