A bundźze nom pozdrowiony

Zgłoszenie do artykułu: A bundźze nom pozdrowiony

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

A bundźze nom pozdrowiony

kochany panie

przyśliśmy tu po okryznym,

przysed na nas cas.

Plon, niesiemy plon,

swymu panu w domu

dobrze zboże plonowało,

po sto korcy z kopy dało,

panu nasymu.

Przodownice przodowały,

jaśnie panie nas,

za pogody posprzuntały

wszyściutko na cas.

Plon, niesiemy plon...

Nie dziwuj sie jaśnie panie,

ze nos dość idzie,

rynce nom sie sforsowały,

na duzym zycie.

Plon, niesiemy plon...

A na trakcie, a na równym,

stojum se słupy

w polu widać, w polu widać,

sterty – chałupy.

Plon, niesiemy plon...

A wyjdźze ty jaśnie panie,

wyjdźze na pole,

porachuj te myndelecki

cy wszystkie twoje.

Plon, niesiemy plon...

A otwórzcie wy włodarzu,

wrota syroko,

to my wińce z ty pszenicki,

wzniesiem wysoko.

Plon, niesiemy plon...

A otwórzcie wy włodarze

syrokie wrota,

zeby nom sie nie otrzynsły

wińce ze złota.

Plon, niesiemy plon...[1]

Bibliografia

1. 

Dekowski Jan Piotr, Łuczkowski Jan, Pieśni dożynkowe w Polsce środkowej, Łódź, Łódzki Dom Kultury, 1990, s. 21.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu oraz muzyki utworu.