Kusy Janek, podkasanek, poszedł w las z toporkiem,
Siekierką się opasywał, podpierał się workiem.
Dalej bracia, dalej żywo,
Pijcie fajki, palcie piwo.
Miał chłop studnię za piecem, brał wodę przetakiem
Łowił ryby drabiną, strzelał wilki makiem.
Dalej...
Poszła igła do morza, zabiła niedźwiedzia,
Siedzi komar na stodole, pije krew ze śledzia.
Dalej...
Sikora się okociła w stodole na grzędzie,
Bure prosię porodziła, pewnie Niemiec będzie.
Dalej...
Pojechał chłop do boru ścinać cepem dęby,
Natrafił żabę w rowie, wybiła mu zęby.
Dalej...
Stodoła się rozigrała, zająca goniła,
A izba to zobaczywszy, oknem wyskoczyła.
Dalej...
Leciał kot przez cmentarz, obalił dzwonnicę,
Musiał za to księdzu dać marmurową świecę.
Dalej...
Wisła się paliła, słomą ją gasili,
Opalone szczupaczyska do domu zmykały.
Dalej...
Koza się ożeniła, owca za mąż poszła,
Kokosz ogon wywichnęła, krowa jaje zniosła.
Dalej... [1], [2]
Utwór pochodzi z ziemi dobrzyńskiej. Pieśń nie jest rodzima, ani ludowa, ale często się ją wykonuje. Spotykamy ją w szopce, przy przemowach weselnych, w ustach studentów – wszystko to wskazuje na jej pół-literackie pochodzenie. W Wirydarzu poetyckim z r. 1675, zawierającym wiersze drużyny poetyckiej, spotykamy impossibilia:
Stodoła się rozigrała, sarnę ułowiła,
Co stępa obaczywszy, oknem wyskoczyła.
Kożuch poszedł do łasa i ułowił śledzia,
Pomiotło zaś pływając, zabiło niedźwiedzia.
Zanotowane przysłowie w zbiorach Knapskiego (1632) i Dąmbrowskiego (1746): „Motyka się rozigrała” – człowieku powolnym, zabierającym się do śpiesznej roboty. Powiedzenie to najwidoczniej nawiązuje do przytoczonej pieśni.
Pochodzenie utworu jest najprawdopodobniej niemieckie i ma źródło w licznych opowiadaniach o „bajecznym kraju niemożliwości” (Sehlaraffenland). W tamtejszych pieśniach występuje też wątek, w którym dwoje osób w dialogu wymyśla coraz to bardziej niemożliwe rzeczy. Motyw ten jest również znany w Polsce[1].