Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

jaki fortel zastosowały Czerwone Gitary, aby władza PRL-u zaakceptowała utwór poświęcony żołnierzowi Armii Krajowej?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2016-01-01 17:06)
Wspomnienie

Tytuł

Wspomnienie

Autor słów

OsobaTuwim Julian

Autor muzyki

OsobaSart Marek

Data powstania

1967

1Wariant:Tekst utworu

Mimozami jesień się zaczyna,

Złotawa, krucha i miła,

To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,

Która do mnie na ulicę wychodziła.

Od twoich listów pachniało w sieni,

Gdym wracał zdyszany ze szkoły,

A po ulicach w lekkiej jesieni

Fruwały za mną jasne anioły.

Mimozami zwiędłość przypomina

Nieśmiertelnik — żółty październik.

To ty, to ty moja jedyna,

Przychodziłaś wieczorem do cukierni.

Z przemodlenia, z przeomdlenia senny

W parku płakałem szeptanymi słowy.

Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,

Od mimozy złotej — majowy.

Ach czułymi, przemiłymi snami

Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,

W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,

Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką... [2], [3]

Informacje dodatkowe

OsobaMarek Sart jest nie tylko kompozytorem, jest także z wykształcenia polonistą. Nic więc dziwnego, że jako młody, wrażliwy chłopak, jak zresztą wielu, przed nim i po nim interesował się poezją. Coś tam nawet próbował pisać, ale stwierdził, że inni robią to znacznie lepiej od niego i wkrótce poprzestał już tylko na czytaniu wierszy. Głównie jak wielu przed nim i po nim, OsobaJuliana Tuwima. Tylko, że Marek Sart miał szczęście poznać Tuwima osobiście. Przyjaźniłem się z Jurkiem Ficowskim, wspomina, a on dobrze znał Tuwimów, toteż po jakimś czasie razem zaczęliśmy bywać w ich podwarszawskiej willi w Aninie. Gdyby jej ściany umiały mówić przypomniałyby zapewne taką rozmowę z początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku:

Sart: Mistrzu, napisałem muzykę do pańskiego wiersza czy zechciałby Pan posłuchać?

Tuwim się zgodził, a po przesłuchaniu powiedział:

– Po co się Pan brał za wiersz? Przecież ja jestem autorem tekstu do dziesiątków piosenek, niech Pan zostawi te nutki, napiszę coś specjalnie.

Zmył mnie z tym, opowiada kompozytor, a ja sobie pomyślałem, że jak jemu się nie podoba, to, to jest chała. Po latach, dopuszcza wszakże i inne powody braku zainteresowania Mistrza. To był jeden z ukochanych wierszy poety. Kiedy Polskie Radio poprosiło go o nagranie kilku utworów, ten znalazł się wśród wybranych. Uważał więc go za skończoną całość, której żadna muzyka nie jest już potrzebna. Przez uprzejmość wolał więc dopisać nowy tekst. Tak, ale gdyby dopisał, czy znalazłaby się w nim fraza „od twoich listów pachniało w sieni, gdym wracał zdyszany ze szkoły”? Nie dziwi więc, że słowa wiersza „Wspomnienie”, ułożyły się kompozytorowi w melodię. Tyle, że nie była to do końca ta melodia, którą dziś wszyscy znają.

Minęło piętnaście lat. Tylko raz, w tym czasie, kompozytor wyjął piosenkę z dna szuflady. Tworzył na początku lat sześćdziesiątych w hotelu Bristol teatrzyk piosenki. Szukając repertuaru zaproponował „Wspomnienie” jednemu z warszawskich aktorów. Wykonanie było tak dalece niezadowalające, że utwór szybko wycofano z programu. Przypomnijmy, nie był to do końca ten utwór, który dziś wszyscy znają.

W 1967 r. OsobaCzesław Niemen i ZespółAkwarele, przygotowywali swój pierwszy album. Piosenkarz był wtedy w wirze komponowania, ale zdawał sobie sprawę z niedostatków warsztatu. Przyprowadził go do mnie Walicki_Franciszek, wspomina Marek Sart. Spotykaliśmy się u Czesia, albo u mnie, ja mu podpowiadałem jakieś rozwiązania, konsultowałem. Był żarliwym chłopakiem, bardzośmy się polubili. Któregoś dnia przyjechał i powiada „Panie Marku (zwracał się jeszcze wtedy do mnie „Panie Marku”), kończę z Akwarelami płytę, ale brakuje mi jeszcze czegoś delikatnego, balladowego. Znałem lepiej jego wyobraźnię niż Tuwima, poza tym wiedziałem, że zaczyna interesować się poezją. Zagrałem mu „Wspomnienie”. Reakcja była natychmiastowa. „Musi mi Pan to dać”, powiedział, „ja zrobię z tego przebój”.

Napisany w innej epoce utwór trzeba było przearanżować i dostosować do potrzeb Niemena. Zaczęły się żmudne prace, głównie nad upraszczaniem harmonii, bo tego żądał wokalista, a kiedy pewnego dnia zagrał ten charakterystyczny wstęp u-u u-u-u u-u-u. Sart powiedział: Nic więcej nie ruszaj, to jest skończona piosenka. Na to Niemen mu się zrewanżował: Nawet gdyby przyszedł tu Beethoven i przyniósł mi „Piątą Symfonię”, to wybrałbym pańską melodię. Jest wszakże jeszcze jeden element, który dodaje ostatecznego smaku piosence. To, jak mawia kompozytor „joczki”, albo „triolki”, charakterystyczne, fortepianowe ozdobniki. Kiedy Niemen przyniósł utwór na próbę, OsobaMarian Zimiński, pianista Akwareli, miał powiedzieć: Kupiłem ostatnio płytę Jamesa Browna. Tam są takie zagrywki na pianie, wykombinuję zaraz coś w tym stylu. I wykombinował. Dopiero wtedy całość się domknęła do postaci, przyznają Państwo, doskonałej. Mierzył się z tą piosenką, niefortunnie, OsobaStaszek Sojka, monumentalną, choć wzorowaną na pierwowzorze wersję zaproponował chór Cantate Deo, bardzo interesująco brzmi „Wspomnienie”, kiedy z towarzyszeniem big bandu śpiewa je OsobaFelicjan Andrzejczak.

Na kilka miesięcy przed śmiercią, spotkałem Niemena na jakimś zebraniu, wspomina Marek Sart. Podczas przerwy podszedł do mnie, popatrzył i powiada: „Marek, ja to tylko mam do ciebie żal, żeś ty nie napisał ze mną kilku piosenek”. Ja trochę to zaniedbałem, odpowiedziałem, bo myślalem, że może ty nie chcesz. Tak jakoś rozliczyliśmy tę naszą twórczość[4].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2017-03-29 15:01
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
64832495

Odwiedzin od Grudnia 2010
46657990
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.