Tytuł Siekiera, motyka Na roboty nie pójdę Autor słów Jachnina Anna [4]
Melodia Co użyjem, to dla nas Data powstania wrzesień 1942 | 321Wariant:Tekst utworu Wariant 1 Siekiera, motyka, bimbru szklanka, W nocy nalot, w dzień łapanka, Siekiera, motyka, światło, prąd, Kiedyż oni pójdą stąd. Siekiera, motyka, piłka, szklanka, We dnie alarm, w noc łapanka, Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź, Masz górala — to mnie puść. Co tu robić, o czym śnić, Szwaby nam nie dają żyć. Im kultura nie zabrania, Na ulicach polowania! Siekiera, motyka, tramwaj, buda, Każdy zwiewa, gdzie się uda, Siekiera, motyka, igła, nić, Już nie mamy gdzie się skryć. Siekiera, motyka, piłka, linka, Tutaj Prusy, tam Treblinka, Siekiera, motyka, światło, prąd, Drałuj draniu wreszcie stąd. Po ulicach gonią wciąż, Patrzą kogo jeszcze wziąć. Ich kultura nie zabrania, Po ulicach polowania! Siekiera, motyka, styczeń, luty, Hitler z Ducem gubią buty, Siekiera, motyka, linka, drut, Już pan malarz jest kaput. Siekiera, motyka, piłka, alasz, Przegrał wojnę głupi malarz, Siekiera, motyka, piłka, nóż, Przegrał wojnę już, już, już. [1] Wariant 2 Na roboty nie pójdę, bom nie głupi, Niech se Hycler innych kupi, Na roboty nie pójdę, bom nie kiep, Dam Niemcowi prędzej w łeb. Mnie na Pawiak nie wezmą podłe szwaby, Niech szukają podłe draby, Do obozu nie pójdę, bom ja frant, Zawsze wezmę ich na kant. Mnie do wojska niemczura nie zabierze, Bo potrzebni nam żołnierze, Mnie do wojska niemczura nie schwyta, Wpierw wyciągnie kopyta. Siekierą, motyką, nożem, młotem Uśmiercimy tę hołotę, Bagnetem, granatem, gradem kul Przegnam Niemców z polskich pól. [2] Wariant 3 Siekiera, motyka, bimber, szklanka W nocy nalot, w dzień łapanka, Siekiera, motyka, światło, prąci — Kiedy oni pójdą stąd? Siekiera, motyka, piłka, szklanka — W nocy nalot, w dzień łapanka, Siekiera, motyka, piłka, gwóźdź — Masz górala, to mnie puść. Co tu robić, o czym śnić, Szwaby nam nie dają żyć. Ich kultura nie zabrania Na ulicach polowania. Siekiera, motyka, piłka, linka — Tutaj Prusy, tam Treblinka. Już nie wiemy, gdzie się skryć, Szkopy nam nie dają żyć. Siekiera, motyka, tramwaj, buda — Każdy zwiewa, gdzie się uda, Po co siedzieć w Cytadeli Albo w jakiejś innej celi. Po ulicach gonią wciąż, Patrzą, kogo jeszcze wziąć. Im kultura nie zabrania Po ulicach polowania. Siekiera, motyka, styczeń, luty, Niemiec z Włochem gubią buty. Siekiera, motyka, linka, drut — Dziś pan malarz jest kaput! Siekiera, motyka, piłka, alasz — Przegrał wojnę głupi malarz. Siekiera, motyka, piłka, nóż — Przegrał wojnę już, już, już. [3] Informacje dodatkowe Popularność Siekiery, motyki przeszła najśmielsze oczekiwania jej bezimiennych autorów. Piosenkę śpiewano nie tylko w Warszawie i w większych miastach Generalnej Guberni, ale również w oddziałach partyzanckich. Tekst został oparty na kanwie znanej i starej piosenki, jeszcze z 1917 r.: „Co użyjem to dla nas, bo za sto lat nie będzie nas! Siekiera, motyka, piłka, kleszcze, chodźże Maniu, zatańcz jeszcze...”. Już przed wojną wykorzystywano tę melodię do przeróżnych tekstów. Na przykład w 1938 r. w książce Wiersze żołnierskie zamieszczono tasiemcowy utwór Dzień żołnierza pióra plut. rezerwy Aleksandra Fuska z Nowego Targu. Piosenka liczyła aż 27 zwrotek. Znamy kilka wersji okupacyjnej Siekiery. Na ogół niewiele różnią się one od siebie. Wydrukowane zostały po 1945 r. w zbiorku Zakazane piosenki, w książce Śmiech w kajdanach, w której L. Straszewicz zebrał okupacyjne dowcipy warszawskie, w antologii Satyra w konspiracji oraz w trzech wariantach w Gwarze warszawskiej dawniej i dziś, powtórzonych w książce Warszawskie ballady podwórzowe Bronisława Wieczorkiewicza. Znacznie mniej popularna wersja Siekiery, motyki. Ukazała się w konspiracyjnym zeszycie piosenek ulicznych Posłuchajcie ludzie[1]. Tekst w różnych wariantach wydrukowany został także w publikacji S. Dzikowskiego pt. Niemiec wyszydzony s. 152. Ponadto, utwór wykorzystano w filmie Zakazane piosenki[3]. Jednoznaczne autorstwo tekstu tej popularnej pieśni okupacyjnej zostało ustalone dopiero w 2010 r. Rodzina po zmarłej dziennikarce – Annie Jachninie, odnalazła archiwalne pamiątki, z których jednoznacznie wynikało, że to właśnie ona napisała słowa piosenki[4]. Trzeci wariant utworu został nadesłany przez Zygmunta Świder w ramach konkursu zorganizowanego staraniem Zarządu Głównego Związku Młodzieży Wiejskiej oraz redakcji tygodnika „Nowa Wieś”. Według uczestnika, piosenka była bardzo popularna w latach 1943–1945 i wykonywana przez szmuglerów i wędrownych grajków w Warszawie. Odmienne w szczegółach wersje nadesłali: Ryszard Jakubczak, Jan Łusiaczek oraz Danuta Mańkowska[3]. | Występuje na fonogramach Grzesiuk Stanisław, Piosenki warszawskiej ulicy
Grzesiuk Stanisław, Posłuchajcie ludzie…
Grzesiuk Stanisław, Szemrane piosenki
Grzesiuk Stanisław, The best of
pokaż wszystkie |